Posted by on 5 kwietnia 2018

Przykładów można cytować wiele wiadomo, jak sprzyjają obżarstwu tradycje „stołu” przy uroczystościach weselnych, różnych świętach itd. , wiemy też, że je się nieraz dla towarzystwa, z nudów, z chciwości, z łakomstwa, z przekonania, dla porządku, dla spokoju i dla rekordu. Jemy nie tylko to, co nam jest potrzebne, ale i to, co „się jada”, a czasem tylko to choćbyśmy nawet wiedzieli, że nam to szkodzi. Poza tym – jak to słusznie zauważa L. J. Dublin, autor amerykańskiej książki pod wiele mówiącym tytułem: „Przestań zabijać swojego męża” (1952) – ludzie jedzą również z tego powodu, że są nieszczęśliwi, dla rozładowania depresji lub napięcia. Interesujące światło na ten ostatni problem rzucają obserwacje ludzi przebywających w izolacji w małych grupach. W konkretnym wypadku chodziło o załogę pierwszej podwodnej łodzi atomowej „Nautillus” która odbyła kilkumiesięczny rejs pod lodami bieguna północnego i o członków amerykańskich stacji antarktycznych (podaję za J. H, Rohrer, 1901, s. 267). W wielu sytuacjach, gdy czas izolacji był raczej długi, sprawy pożywienia i przygotowania pożywienia uzyskiwały znacznie większe znaczenie niż w normalnej społeczności. Odpowiednio do tego również status społeczny kucharza był niezwykle wysoki. Należy tu zaznaczyć, że ilość i jakość pożywienia mogła zaspokoić wszelkie pragnienia, a więc nie mogło być, mowy o głodzie. Znane są również wypadki nieodczuwania niezaspokojenia potrzeby w warunkach, w których powinno się to odczuwać. Rodzice nieraz potrafią przez stosowanie tradycyjnych dla naszego systemu wychowawczego metod spowodować, że dziecko zagłodzi się, a nie poczuje potrzeby jedzenia. Przykładem tego może być pewna matka, która traktując dziecko z zasady oschle i obojętne zaczynała okazywać mu zainteresowane i uczucie, tylko wówczas, gdy dziecko nie chciało jeść. Sądziła ona, że jej główne obowiązki wychowawcze podlegają na dbaniu o wagę dziecka. Gdy po kilku miesiącach takiego „treningu” dziecko prawie zupełnie nie chciało jeść, wywołując popłoch w domu zaczęto je przed każdym posiłkiem bić, alby nie „stawiało oporu”. Matka była wprawdzie przeciwniczką kar cielesnych, uznała jednak, że jest to ostateczność, której musiała się uchwycić, alby uchronić dziecko przed wyniszczeniem i chorobą. Doprowadzała je w ten sposób do takiego stanu, że ma sam widok pokarmu pojawiały się reakcje lękowe. Głodne dziecko uciekało od pokarmu. Spróbujemy teraz wysnuć wnioski z powyższych rozważań: wszystkie potrzeby fizjologiczne są ważne i interesujące dla psychologa [patrz też: autyzm atypowy, autyzm terapia, fizjoterapia Poznań ]

Powiązane tematy z artykułem: autyzm atypowy autyzm terapia fizjoterapia Poznań

Posted by on 5 kwietnia 2018

Przykładów można cytować wiele wiadomo, jak sprzyjają obżarstwu tradycje „stołu” przy uroczystościach weselnych, różnych świętach itd. , wiemy też, że je się nieraz dla towarzystwa, z nudów, z chciwości, z łakomstwa, z przekonania, dla porządku, dla spokoju i dla rekordu. Jemy nie tylko to, co nam jest potrzebne, ale i to, co „się jada”, a czasem tylko to choćbyśmy nawet wiedzieli, że nam to szkodzi. Poza tym – jak to słusznie zauważa L. J. Dublin, autor amerykańskiej książki pod wiele mówiącym tytułem: „Przestań zabijać swojego męża” (1952) – ludzie jedzą również z tego powodu, że są nieszczęśliwi, dla rozładowania depresji lub napięcia. Interesujące światło na ten ostatni problem rzucają obserwacje ludzi przebywających w izolacji w małych grupach. W konkretnym wypadku chodziło o załogę pierwszej podwodnej łodzi atomowej „Nautillus” która odbyła kilkumiesięczny rejs pod lodami bieguna północnego i o członków amerykańskich stacji antarktycznych (podaję za J. H, Rohrer, 1901, s. 267). W wielu sytuacjach, gdy czas izolacji był raczej długi, sprawy pożywienia i przygotowania pożywienia uzyskiwały znacznie większe znaczenie niż w normalnej społeczności. Odpowiednio do tego również status społeczny kucharza był niezwykle wysoki. Należy tu zaznaczyć, że ilość i jakość pożywienia mogła zaspokoić wszelkie pragnienia, a więc nie mogło być, mowy o głodzie. Znane są również wypadki nieodczuwania niezaspokojenia potrzeby w warunkach, w których powinno się to odczuwać. Rodzice nieraz potrafią przez stosowanie tradycyjnych dla naszego systemu wychowawczego metod spowodować, że dziecko zagłodzi się, a nie poczuje potrzeby jedzenia. Przykładem tego może być pewna matka, która traktując dziecko z zasady oschle i obojętne zaczynała okazywać mu zainteresowane i uczucie, tylko wówczas, gdy dziecko nie chciało jeść. Sądziła ona, że jej główne obowiązki wychowawcze podlegają na dbaniu o wagę dziecka. Gdy po kilku miesiącach takiego „treningu” dziecko prawie zupełnie nie chciało jeść, wywołując popłoch w domu zaczęto je przed każdym posiłkiem bić, alby nie „stawiało oporu”. Matka była wprawdzie przeciwniczką kar cielesnych, uznała jednak, że jest to ostateczność, której musiała się uchwycić, alby uchronić dziecko przed wyniszczeniem i chorobą. Doprowadzała je w ten sposób do takiego stanu, że ma sam widok pokarmu pojawiały się reakcje lękowe. Głodne dziecko uciekało od pokarmu. Spróbujemy teraz wysnuć wnioski z powyższych rozważań: wszystkie potrzeby fizjologiczne są ważne i interesujące dla psychologa [patrz też: autyzm atypowy, autyzm terapia, fizjoterapia Poznań ]

Powiązane tematy z artykułem: autyzm atypowy autyzm terapia fizjoterapia Poznań