Posted by on 11 kwietnia 2018

Zresztą przesadą byłoby uważać – tę możliwość rozdziału czynności seksualnych lad biologicznego celu rozmnażania za właściwy, tylko człowiekowi. Wiadomo, że małpy onanizują się, a nawet uprawiają stosunki homoseksualne. B. Zawadzki (1959, s. 181-182) stwierdził, zgoła, że onania jest „najbardziej naturalnym sposobem zaspokojenia popędu seksualnego u zwierząt”. U człowieka jednak zjawisko czynności seksualnych niezwiązanych z rozmnażaniem, a obliczonych wyłącznie na uzyskanie rozkoszy występuje szczególnie często. Fakt powyższy prowadzi do wniosku, że w warunkach kultury ludzkiej potrzeba zachowania gatunku traci swój biologiczny charakter w tak znacznym stopniu, że napięcie z nią związane może zostać zredukowane przy użyciu środków niemających nic wspólnego z utrzymaniem gatunku ludzkiego. W związku z tym powstaje pytanie: Czy nie należy zmienić i nazwy tej potrzeby, nazwy trafnej jeszcze na ogół w stosunku do świata zwierzęcego, ale u człowieka mającej najwyżej uzasadnienie genetyczne? Bardziej odpowiednia byłaby tu nazwa – potrzeba seksualna, z tym, że termin „seksualna” będzie tu rozumiany szeroko, w znaczeniu odnoszącym się do „każdej formy rozkosznego podrażnienia odpowiednich organów lub zaspokojenia, które może, ale nie musi służyć reprodukcji” (Warren, 1934). W świetle powyższych rozważań można ustalić następujący obraz potrzeby seksualnej człowieka. W wyniku naturalnego rozwoju organizmu tworzą się mechanizmy, których działanie nie pozostaje w prostej relacji z mechanizmami samoregulacji, lecz dotyczy innej płaszczyzny – zachowania gatunku. Specyficzne właściwości mózgu ludzkiego sprawiają, że napięcie będące wynikiem działania tych mechanizmów, podobnie jak napięcie związane z działaniem mechanizmów samoregulacji, musi zostać prawidłowo rozpoznane i muszą ulec wyuczeniu odpowiednie formy działania, aby potrzeba seksualna mogła zostać zaspokojona. Napięcie to stanowi dominantę nerwową i może wpływać zgodnie z prawami neurofizjologii, na wszelkie formy czynności człowieka, modyfikując je, dynamizując lub otamowując, w zależności od splotu aktualnych warunków zewnętrznych i wewnętrznych. Rozszerza to znacznie zakres wpływu napięcia związanego z potrzebą seksualną, tym bardziej, że u człowieka w trakcie modyfikacji potrzeby zachowania gatunku zanika także właściwa światu zwierzęcemu równomierna okresowość w powstawaniu napięć płciowych. Stan ten umożliwia oddzielenie się przeżyć związanych z zaspokajaniem potrzeby seksualnej od jej pierwotnego celu biologicznego. Ponieważ sposób uzyskiwania tych przeżyć jest sprawą wyuczenia, łatwo zrozumieć, że wobec ogromnej różnorodności obyczajowej społeczności ludzkich rozszerzenie zakresu możliwości technicznych zaspokajania potrzeby seksualnej tylko pozornie ułatwia to zaspokajanie, w praktyce natomiast utrudnia je, gdy sprawia, że nie łatwo jest znaleźć partnera o odpowiednich nawykach płciowych [więcej w: orteza stawu skokowego, ortopedia, osocze bogatopłytkowe w ortopedii ]

Comments

Be the first to comment.

Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*


Powiązane tematy z artykułem: orteza stawu skokowego ortopedia osocze bogatopłytkowe w ortopedii

Posted by on 11 kwietnia 2018

Zresztą przesadą byłoby uważać – tę możliwość rozdziału czynności seksualnych lad biologicznego celu rozmnażania za właściwy, tylko człowiekowi. Wiadomo, że małpy onanizują się, a nawet uprawiają stosunki homoseksualne. B. Zawadzki (1959, s. 181-182) stwierdził, zgoła, że onania jest „najbardziej naturalnym sposobem zaspokojenia popędu seksualnego u zwierząt”. U człowieka jednak zjawisko czynności seksualnych niezwiązanych z rozmnażaniem, a obliczonych wyłącznie na uzyskanie rozkoszy występuje szczególnie często. Fakt powyższy prowadzi do wniosku, że w warunkach kultury ludzkiej potrzeba zachowania gatunku traci swój biologiczny charakter w tak znacznym stopniu, że napięcie z nią związane może zostać zredukowane przy użyciu środków niemających nic wspólnego z utrzymaniem gatunku ludzkiego. W związku z tym powstaje pytanie: Czy nie należy zmienić i nazwy tej potrzeby, nazwy trafnej jeszcze na ogół w stosunku do świata zwierzęcego, ale u człowieka mającej najwyżej uzasadnienie genetyczne? Bardziej odpowiednia byłaby tu nazwa – potrzeba seksualna, z tym, że termin „seksualna” będzie tu rozumiany szeroko, w znaczeniu odnoszącym się do „każdej formy rozkosznego podrażnienia odpowiednich organów lub zaspokojenia, które może, ale nie musi służyć reprodukcji” (Warren, 1934). W świetle powyższych rozważań można ustalić następujący obraz potrzeby seksualnej człowieka. W wyniku naturalnego rozwoju organizmu tworzą się mechanizmy, których działanie nie pozostaje w prostej relacji z mechanizmami samoregulacji, lecz dotyczy innej płaszczyzny – zachowania gatunku. Specyficzne właściwości mózgu ludzkiego sprawiają, że napięcie będące wynikiem działania tych mechanizmów, podobnie jak napięcie związane z działaniem mechanizmów samoregulacji, musi zostać prawidłowo rozpoznane i muszą ulec wyuczeniu odpowiednie formy działania, aby potrzeba seksualna mogła zostać zaspokojona. Napięcie to stanowi dominantę nerwową i może wpływać zgodnie z prawami neurofizjologii, na wszelkie formy czynności człowieka, modyfikując je, dynamizując lub otamowując, w zależności od splotu aktualnych warunków zewnętrznych i wewnętrznych. Rozszerza to znacznie zakres wpływu napięcia związanego z potrzebą seksualną, tym bardziej, że u człowieka w trakcie modyfikacji potrzeby zachowania gatunku zanika także właściwa światu zwierzęcemu równomierna okresowość w powstawaniu napięć płciowych. Stan ten umożliwia oddzielenie się przeżyć związanych z zaspokajaniem potrzeby seksualnej od jej pierwotnego celu biologicznego. Ponieważ sposób uzyskiwania tych przeżyć jest sprawą wyuczenia, łatwo zrozumieć, że wobec ogromnej różnorodności obyczajowej społeczności ludzkich rozszerzenie zakresu możliwości technicznych zaspokajania potrzeby seksualnej tylko pozornie ułatwia to zaspokajanie, w praktyce natomiast utrudnia je, gdy sprawia, że nie łatwo jest znaleźć partnera o odpowiednich nawykach płciowych [więcej w: orteza stawu skokowego, ortopedia, osocze bogatopłytkowe w ortopedii ]

Comments

Be the first to comment.

Leave a Reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*


Powiązane tematy z artykułem: orteza stawu skokowego ortopedia osocze bogatopłytkowe w ortopedii

SimpleShift from ThemeShift - WordPress